Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, wczoraj miała miejsce premiera Disciples: Domination. Piąta pełnoprawna gra z zapoczątkowanej w minionym wieku marki wylądowała równocześnie na PC i konsolach. Nie obyło się jednak tak bez problemów, jak i rozczarowań. Jak poradziła sobie najnowsza gra w świecie Nevendaar? Sprawdźmy.

Disciples: Domination – premiera i opinie graczy
Tu nie ma większych zaskoczeń. Już od pierwszych zapowiedzi Domination jawiło się jako pozycja skierowana przede wszystkim do fanów Liberation z 2021 roku. Jednak nawet tu nie wszystko zagrało tak, jak należy. Głownie z uwagi na fakt, że wczorajszy debiutant jest wyraźnie mniejszym projektem, niż jego poprzednik. Mniejszą skalę dało się odczuć już od pierwszych chwil, co znalazło odzwierciedlenie w opiniach graczy. Szczególnie że cena tytułu podążyła w przeciwnym kierunku, niż sama druga trylogia.
Przy okazji Discpiles: Domination zaliczyło mały poślizg, głównie z uwagi na niespodziewane problemy z uruchomieniem gry na platformie Steam. Te jednak nieco tylko przestawiły zainteresowanym wczorajszy harmonogram, a nie wpłynęły na odbiór całokształtu. Niestety, tak jak oczekiwaliśmy, seria wciąż jest bardzo daleko od kształtu, w którym chcieliby zobaczyć ją weterani zakochani w Dark Prophecy.
Więcej o tym, jak i o samej grze, dowiesz się już niebawem z naszej recenzji Disciples: Domination.
Tytuł wylądował wczoraj na PC za pośrednictwem Steam, Microsoft Store i Epic Games, a także na konsolach PlayStation 5 i Xbox Series. Standardowe pecetowe wydanie wyceniono na 199 złotych. Zainteresowany? Sprawdź minimalne i zalecane wymagania sprzętowe Disciples: Domination.
Jesteśmy w Google News – obserwuj po doniesienia z frontów gier strategicznych.
Źródło: Steam