Oczekiwanie wreszcie dobiegło końca. Po latach od pierwszych wzmianek Songs of Conquest doczekało się pierwszego fabularnego rozszerzenia. Przynajmniej dla pecetowej wersji. Wczorajsza premiera Rise Eternal nie ściągnęła na serwery tłumów, ale pierwsze opinie sugerują udane uzupełnienie zabawy. Rozszerzenie wyceniono na niespełna 22 złote, a na tę okoliczność ruszyła też promocja, w której ramach złapiesz podstawkę na Steam i GOG za niewiele więcej. Co w środku?

Premiera i zawartość Songs of Conquest – Rise Eternal
Cztery misje dodatkowej kampanii fabularnej, które uzupełniają i kontynuują poruszone tam wątki. Samo Rise Eternal skupia się na postaci Kastusa Maala, którego spotykamy w jednej z misji przeciwko baronii Loth. Twórcy przygotowali dedykowanego bohatera, nowe badania, budynki i jednostki, a także specjalną zdolność protagonisty. Dzięki Wezwaniu wiernych Kastus wraz z postępami wezwie dodatkowych popleczników, co sugeruje znaczną armię przy „wymaskowaniu” scenariuszy.
Twórcy podkreślają, że samo doświadczenie jest skupione na opowieści i nieco inaczej zbalansowane. Jednak ukończenie każdej z misji powinno zapewnić nam około 10 godzin dodatkowej zabawy w świecie Songs of Conquest.
Rise Eternal nie jest pierwszym uzupełnieniem dla wydanej w 2024 roku turowej strategii. Inspirowana kultowym Heroes 3 produkcja doczekała się w międzyczasie dwóch DLC, które wprowadziły nowe grywalne stronnictwa – Vanir i Roots. W planach studia Lavapotion jest też następna, inspirowana Dalekim Wschodem frakcja Yulan.
Jesteśmy w Google News – obserwuj po doniesienia z frontów gier strategicznych.